Posłuchaj*** „Furtka do nieba”- reportaż Cezarego Galka

11:00

2 grudnia 2017

Cezary Galek

reportażysta, kierownik redakcji kultury   +48 68 4555 554  GSM +48 601 34 94 60

Gdy jako sześciolatek przyglądał się grze organisty w kożuchowskim kościele, nie przypuszczał, że po 20 latach sam będzie zasiadał nie tylko za ich manuałem, ale również wielu innych wspaniałych organów Europie.

Michał Kocot urodził się w Kożuchowie w rodzinie miejscowego organisty. Jego ojciec Henryk co prawda był marynarzem i opłynął świat dookoła, ale miłość do muzyki pozwoliła mu bezpiecznie wrócić do domu i dalsze życie poświęcić rozwijaniu swojej muzycznej pasji. Wzorem dla Pana Michała był też wujek Władysław – ksiądz i również organista. Klimat zabytkowej świątyni w rodzinnym mieście wpływał na wyobraźnię dziecka, a dźwięk organów wydawał się swoistą furtką do nieba. Odbywane w Krakowie i za granicą studia muzyczne pozwoliły doskonalić umiejętności wirtuozowskie i poszerzyć wiedzę na temat muzyki. Zwieńczeniem nauki będzie niebawem ukończenie pracy doktorskiej o organistach i środowisku muzycznym dawnego Wrocławia. Dziś jest wykładowcą akademickim i solistą. Dotychczasowe życie i sukcesy w międzynarodowych konkursach nie zmieniły jednak jego ciepłego stosunku do rodzinnego miasta i organów, na których uczył się miłości do muzyki, często tu wraca. Za każdym razem, gdy siada do instrumentu, przypomina sobie czasy, gdy nogami nie mógł dostać do nożnej klawiatury organów.

Posłuchaj audycji.

Z rodzinnego albumu

Podczas nagrań do reportażu

2 myśli na temat “Posłuchaj*** „Furtka do nieba”- reportaż Cezarego Galka”

  1. wspaniały reportaż, piękna dusza młodego człowieka, tak trzymać panie Michale, życzę wszelkiej pomyślności.

  2. Michał ma około 4lat.Mówi do mnie.Czy mogę ci zagrać wujaszku.Siedzi przy pianinie.Malutki drobniutki chłopiec.Ja w szoku.Oczywiście zagraj.Michał,a czy mogę zagrać,,Lulaj,że Jezuniu”.Oczywiście zagrał.Po chwili mówi.Wujaszku,ale wiesz ciężko jest mi grać na dwie rączki.Czy mogę grać jedną.To pianino jest dla mnie troszkę za duże.Pamiętna wizyta wiele lat temu w Kożuchowie.Podziwiam takich ludzi jak Michał,a jest ich tak mało.

Dodaj komentarz