- Strona główna
- \
- Poradnik Językowy Mariana Bugajskiego
Marian Bugajski
- Strona internetowa profesora www.marian.bugajski.com.pl
Marian Bugajski jest profesorem nauk humanistycznych, kieruje Zakładem Komunikacji Językowej na Uniwersytecie Zielonogórskim.
Data: 20.08.2010 9:01 Autor pytania: Paweł
Pytanie: Dzień Dobry, Panie profesorze mam pytanie. Jak brzmi dopełniacz liczby mnogiej od łacińskiego słowa requiem?
Odpowiedź: Jest to wyraz nieodmienny. Pozdrawiam. Marian Bugajski
Data: 14.08.2010 23:00 Autor pytania: Emil
Pytanie: Dzień dobry! Mam pewnych gości którzy odwiedzają Ziemię Lubuską i przybyli z miejscowości Stare Borne. Jak powinna wyglądać poprawna odmiana tej miejscowości? (skąd ci goście przyjechali?) Serdecznie pozdrawiam czekając na żużlowe derby :)
Odpowiedź: Mieszkają w Starem Bornem, przyjechali ze Starego Bornego. Pozdrawiam Pana i gości. Marian Bugajski
Data: 09.08.2010 10:50 Autor pytania: Klaudiusz Potocki
Pytanie: Szanowny Panie Profesorze, postawiłbym orzechy przeciwko dolarom, że miejscownik nazwy własnej Dakowy Mokre (miejscowość w powiecie nowotomyskim) brzmi Dakowach Mokrych. Nie pochodzę z tych stron, ale zauważyłem, że miejscowi używają postaci Dakowych, co - moim zdaniem - byłoby zasadne, gdyby owa miejscowość nazywała się Dakowe Mokre. Czy zatem warto mi się zakładać? Bardzo proszę o wskazanie także poprawnej postaci dopełniacza: pojechałem do Dakowych Mokrych czy do Daków Mokrych (tu analogia do podków). Dziękuję za odpowiedź. Życzę przyjemności.
Odpowiedź: Dakowy Mokre - mieszkam w Dakowach Mokrych; jadę do Daków Mokrych. Tak podaje pewuenowski słownik nazw miejscowości. W zwyczaju miejscowym czasami się pojawiają formy inne niż podają słowniki i językoznawcy przeważnie to respektują. Pozdrawiam. Marian Bugajski
Data: 08.08.2010 8:37 Autor pytania: Ludwik Stawowy
Pytanie: Dzień dobry, Panie Profesorze. Będę wdzięczny za rozstrzygnięcie moich wątpliwości. Cytat: Powtarza się pytanie, czy obecny kryzys był do uniknięcia. Tak ogólnie postawiona kwestia nie znajduje poprawnej odpowiedzi, gdyż trzeba jeszcze określić czas, do jakiego się odnosi, a więc z jakiej ex ante perspektywy czasowej obecny kryzys mógłby ewentualnie być unikniony. Wydaje mi się, że słowo "unikniony" nie istnieje, jednak zastanawiam się, czy w powyższym cytacie nie można by go użyć, skoro istnieje słowo "nieunikniony". Cytaty: 1. Stąd już krok do inspirowania się publicystyką, wdawania się w spory ideologiczne i kłótnie polityczne, oczywiście z marnym tegoż, jeśli jakimkolwiek, efektem naukowym. 2. Skala oderwania się sektora finansowego od realnej gospodarki, w której świadczy się usługi i wytwarza dobra niezbędne do życia, była tak wielka, że niezbędna korekta polegająca na niwelacji rozmiarów tegoż oderwania musiała dokonać się poprzez kryzysowy wstrząs. 3. Warto też zdać sobie w pełni sprawę z faktu strategicznego zwrotu, jaki dzięki ekspansji Chin dokonuje się współcześnie. Światowy kryzys dodatkowo jeszcze zwiększa skalę tegoż efektu. 4. Bywa, zwłaszcza w krajach o relatywnie młodych reżimach demokratycznych, że wybiera się niekompetentnych, krótkowzrocznych, skorumpowanych polityków – z opłakanymi tego skutkami. Masę tegoż dowodów i przejawów mamy w krajach, które, per analogiam, można by określić jako emerging democracies, czyli wyłaniające się demokracje. Czy słowo "tegoż" jest w tych cytatach użyte poprawnie? Czy można go używać jako zamiennika słowa "tego"? Z góry dziękuję i pozdrawiam. Ludwik Stawowy
Odpowiedź: „Nieunikniony” to ‘niechybny, nieuchronny’, czyli taki, którego nie da się uniknąć, i nie ma on odpowiednika w postaci „unikniony” (taki, którego można uniknąć), a konstrukcja „być uniknionym” to zupełny dziwoląg (ostatecznie mogłoby być „zostać {nie: być} uniknionym”), ale to też niedobrze, bo imiesłów przymiotnikowy bierny to: „uniknięty”. A więc z czysto gramatycznego punktu widzenia: „kryzys mógłby zostać uniknięty”, ale tak się po prostu nie mówi (i tym bardziej nie pisze). Dlaczego? No bo to mniej więcej tyle samo, co „koziołek zostanie fiknięty”.
„Tenże” to „ten” wzmocniony partykułą i znaczy: ‘ten sam, ten właśnie, ten, o którym mówimy’. Z tego wynika, że nie zawsze może być odpowiednikiem zaimka „ten”. W pierwszym zdaniu bym go nie użył, w czwartym raczej też nie.
Pozdrawiam serdecznie. Marian Bugajski
Data: 04.08.2010 18:45 Autor pytania: Krzysztof R.
Pytanie: Szanowny Panie Profesorze ! Słyszałem jak do Uli zwrócono sie słowami ''powiedz Ulu''... Czy nie należało rzec '' powiedz Ulo'' ? Wołamy ''o, Ulu ! '', czy ''o, Ulo ! '' ? Dziekuję , pozdrawiam. Krzych
Odpowiedź: Pewuenowski słownik poprawnej polszczyzny zawiera informację, że zdrobniałe imiona żeńskie zakończone na L przyjmują (na ogół) końcówkę -U, a więc ULU, ale to na "ogół" nie wyklucza także formy ULO. Trzeba więc uznać, że obie formy są poprawne, co zresztą jest zgodne z postaciami niezdrobniałymi (TEKLO, TEKLU; ADELO, ADELU). Pozdrawiam serdecznie. Marian Bugajski
Data: 02.08.2010 12:47 Autor pytania: Klaudiusz Potocki
Pytanie: Szanowny Panie Profesorze, bardzo dziękuję za odpowiedź. Muszę jednak wyznać, że nie mogę do końca zgodzić się z Pana interpretacją poruszonej przeze mnie kwestii. Mówimy przecież: "chodźmy na autobus" czy "chodźmy na tramwaj". Dlaczego zatem nie możemy powiedzieć "chodźmy na metro"? Przecież intencją takiego stwierdzenia jest chęć skorzystania z tego środka transportu miejskiego. I nie chodzi tu o wchodzenie DO czy NA, a jedynie o użycie go do szybkiego poruszania się po mieście. Wyrażenie "chodźmy do metra" może - moim skromnym zdaniem - oznaczać jedynie wchodzenie do środka tego pociągu. Pozdrawiam serdecznie Pana Profesora, jednocześnie dziękując za odpowiedź.
Odpowiedź: Moim zdaniem wszelkie próby porządkowania zasad użycia przyimków DO i NA pozostawiają wiele do życzenia. Dlatego napisałem, że ich użycie ma niewiele wspólnego z logiką. Zasady sobie, a uzus sobie. Dlatego też na przykład uznaje się za poprawne, ale środowiskowe połączenie „iść na fabrykę” czy „iść na zakład”. Pomocne może tu być twierdzenie (por. Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN), że konstrukcja z DO (oznaczająca kierunek) jest odpowiednikiem konstrukcji z W (oznaczającej miejsce), a więc: DO KASY – W KASIE. Natomiast konstrukcja z NA (oznaczająca kierunek) jest odpowiednikiem konstrukcji z NA (oznaczającej miejsce), a więc NA POCZTĘ – NA POCZCIE. Na tej zasadzie powinno być IDĘ DO TRAMWAJU, DO METRA, ale zwyczaj jest inny i nie można uznać za niepoprawne IDĘ NA TRAMWAJ, które ja (oprócz kilku innych konstrukcji) uznaję za wyjątkowe i uważam, że nie ma potrzeby listy tych wyjątków rozszerzać. Jeśli więc ktoś ma ochotę mówić IDĘ NA METRO, niech sobie mówi. Ja uważam, że lepiej jest IŚĆ DO METRA. Serdeczności. Marian Bugajski
9°C