REPORTAŻE NA WAKACJE

23:00

18 sierpnia 2017

Cezary Galek

reportażysta, kierownik redakcji kultury   +48 68 4555 554  GSM +48 601 34 94 60

Wzorem lat ubiegłych w sierpniu wybraliśmy dla Państwa audycje, które co prawda były już emitowane w naszych reportażowych cyklach, ale w związku z ich wakacyjnym charakterem nadają się świetnie do ponownego wysłuchania podczas letniej kanikuły. W tym czasie reporterzy Radia Zachód zregenerują siły i zbiorą tematy do kolejnych realizacji. Pierwsza premiera w środę 30 sierpnia, a tymczasem udanych wakacji! Być może i Państwo znajdziecie na swojej drodze niejeden reporterski temat?

Cezary Galek

13.08.2017 (niedziela)

4

„Kapitan słodkich wód”- reportaż Cezarego Galka.

Jest prawdopodobnie najstarszym kapitanem pływającym po polskich rzekach.

Pan Walenty Leszczyński  urodził się  76 lat temu w Łodzi. W 1956 roku wraz z rodzicami po epizodzie na wybrzeżu osiadł na stałe w Gorzowie Wielkopolskim. Jego niezwykła marynarska przygoda rozpoczęła się 60 lat temu na parowcach w Świnoujściu i bez większych przerw, za to z licznymi przygodami, trwa do dziś. Przeszedł wszystkie stopnie marynarskiego wtajemniczenia do kapitana włącznie. Pomimo emerytury Pan Walenty pływa dziś holownikiem po Warcie, uczestnicząc w realizacji drogowo-wodnych inwestycji, a od święta jest kapitanem „Kuny”- najstarszego w Europie parowego lodołamacza. Historię tego niezwykłego statku poznaliśmy na naszej antenie kilka miesięcy temu, a reportaż jest do odsłuchania na stronie internetowej Radia Zachód. Kapitan Walenty zaprosił nas na niezwykły rejs holownikiem „Czarniecki”, podczas którego teraźniejszość spotka się z historią polskiej żeglugi rzecznej widzianej z perspektywy załogi pchającego barki holownika. Jak mówi kapitan w latach 50 i 60 na Odrze, Warcie Wiśle działo się wiele, a pływanie po nich przypominało jazdę ruchliwą autostradą. WIĘCEJ

 

 

15.08.2017 (wtorek)

5

„Furtka do nieba”- reportaż Cezarego Galka.

Gdy jako sześciolatek przyglądał się grze organisty w kożuchowskim kościele, nie przypuszczał, że po 20 latach sam będzie zasiadał nie tylko za ich manuałem, ale również wielu innych wspaniałych organów Europie.

Michał Kocot urodził się w Kożuchowie w rodzinie miejscowego organisty. Jego ojciec Henryk co prawda był marynarzem i opłynął świat dookoła, ale miłość do muzyki pozwoliła mu bezpiecznie wrócić do domu i dalsze życie poświęcić rozwijaniu swojej muzycznej pasji. Wzorem dla Pana Michała był też wujek Władysław – ksiądz i również organista. Klimat zabytkowej świątyni w rodzinnym mieście wpływał na wyobraźnię dziecka, a dźwięk organów wydawał się swoistą furtką do nieba. Za każdym razem, gdy siada do instrumentu, przypomina sobie czasy, gdy nogami nie mógł dostać do nożnej klawiatury organów.  WIĘCEJ

 

 

16.08.2017 (środa)

6

„Chłopak z Wilczych Dołów”- reportaż Małgorzaty Nabel-Dybaś.

Pan Bogusław Szwichtenberg jako mały chłopiec znikał z domu na długie godziny, by pobyć z naturą i odkrywać nowe miejsca. Pasja historyczna narodziła się w nim podczas długich wieczornych biesiad w leśniczówce ojca, gdzie słuchał wojennych opowieści znajomych. Dzisiaj po 37 latach pracy w zawodzie leśnika zaprasza do swojej prywatnej Izby Pamięci, w której przechowuje wszystko, co latami gromadził: dokumenty, sprzęty i narzędzia związane z zawodem leśnika, by zachować pamięć. Jest lubianym i szanowanym człowiekiem nie tylko za swoją historyczną pasję, opiekę nad lasem i dobre stosunki z ludźmi, ale też uczciwość. Gdy znalazł w lesie skarb – prawie 6 tys. srebrnych monet z XV w., których wartość oceniono na 500 tys. złotych – oddał go do muzeum w Świdnicy. Podziękowanie i nagrodę otrzymał od ministra Piotra Glińskiego. Pan Bogusław znalazł w Guzowie swoją przystań, a las stał się dla niego domem. Audycja powstała we współpracy z Izabelą Kwiatkowską.  WIĘCEJ

 

 

20.08.2017 (niedziela)

7

„Oczami duszy swojej”- reportaż Cezarego Galka.

Opowieść o Jurku Garniewiczu, którego serce pozostało w Wilnie.

10 lat temu osiadł w województwie lubuskim w małej wsi Strychy nieopodal Przytocznej. Przywiózł tu worek wspomnień i świadomość, że choć może tu już zostanie, jednak nie zapuści korzeni, bo pozostały zupełnie gdzie indziej – urodził się w Wilnie. Tuż po wojnie w 1945 roku jako 6-letni chłopiec po wysiedleniu i paru tygodniach podróży w nieznane znalazł się w Międzyrzeczu, gdzie zamieszał z rodziną. W 1962 roku wygrał będący poprzednikiem festiwalu przegląd piosenki w Opolu i rozpoczął trasy koncertowe po Polsce. Później w Poznaniu prowadził „Spotkania z piosenką”, a wraz Zenonem Laskowikiem i Bogdanem Smoleniem występował w kultowym kabarecie „TEY”. W stanie wojennym prowadził też sklep z butami, zakład cykliniarski i był taksówkarzem. Przełomem okazało się spotkanie z „Kapelą Wileńską”, której od wielu lat do dziś jest konferansjerem i solistą. Pozwoliło mu to zachować kontakt emocjonalny z ukochanym Wilnem, do którego coraz częściej dziś zdążają.  WIĘCEJ

 

 

23.08.2017 (środa)

8

„Odkryć, czego nie widać…”- reportaż Izabeli Patek.

Od czasów licealnych Małgorzata Pytlak jest zafascynowana kulturą antyczną, szczególnie cywilizacją starożytnego Egiptu.

Jej wzorem jest światowej sławy egiptolog profesor Kazimierz Michałowski. Podjęła więc studia na wydziale archeologii śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego, niestety już po jego śmierci. Nie było też dane Pani Gosi prowadzić badań nad kulturą starożytną. Po uzyskaniu dyplomu wyjechała bowiem do Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie mąż otrzymał pracę. Znalazła więc tam i dla siebie miejsce w Muzeum Lubuskim, gdzie prowadzi badania archeologiczne. Po latach udało się jej natrafić na ślady mistrza Michałowskiego. Po kampanii wrześniowej ten wybitny polski naukowiec został osadzony w oflagu Woldenberg II C w dzisiejszym Dobiegniewie. Pani Małgorzata analizowała jego notatki, które sporządził w tym największym w czasie II wojny światowej obozie dla polskich oficerów.  WIĘCEJ

 

 

27.08.2017 (niedziela)

KunaujścieWisłyzbWDanielewicz

„KUNA”- reportaż Cezarego Galka.

Jest prawdopodobnie najstarszym pływającym lodołamaczem Europy.

Dawno zostałby pocięty na złom, gdyby nie pasja i determinacja gorzowskich wodniaków, którzy pod koniec lat 90 pod wodzą zmarłego niedawno kapitana Jerzego Hopfera rozpoczęli udaną odbudowę statku. O ile drugie życie „Kuny” znane jest przynajmniej części mieszkańców Gorzowa, gdzie cumuje, pływa i pięknie się prezentuje, to jego dziwne 132-letnie losy mogłyby być scenariuszem fascynującego filmu. Stały się inspiracją powstania tego reportażu. Parowy statek został zbudowany w 1884 roku w stoczni Devrienta w Gdańsku i pływał pod pięcioma banderami. Przyholowany do Gorzowa doczekał się cudownego ocalenia. Przez te wszystkie lata łączył pokolenia, narody, wyzwalał emocje. Przede wszystkim jednak służył ludziom i był niemym świadkiem naszej historii najnowszej. WIĘCEJ

Jedna myśl na temat “REPORTAŻE NA WAKACJE”

  1. A będzie jakiś rajd rowerowy wspólnie? Bardzo chętnie wybrałbym się na taką rodzinną akcję

Dodaj komentarz