Posłuchaj*** „Tam był nasz dom”- opowieść o „dzieciach doktora Wierusza” w reportażu Cezarego Galka

08:00

15 maja 2017

Cezary Galek

reportażysta, kierownik redakcji kultury   +48 68 4555 554  GSM +48 601 34 94 60

Pochodzą z różnych stron Polski i zajmują się w życiu różnymi rzeczami. Janina Ochojska mieszka w Krakowie i organizuje pomoc dla wielu potrzebujących w ramach Polskiej Akcji Humanitarnej. Zofia jest mieszkanką Świebodzina i w wolnych chwilach wraz z przyjaciółmi z zespołu tańczy na inwalidzkim wózku. Andrzej, który przyjechał z Warszawy, jest inżynierem i wraz z niepełnosprawną żoną, którą poznał w świebodzińskim szpitalu, tworzą bardzo udaną rodzinę. Takich jak oni jest znacznie więcej, a niektórzy mieszkają od dawna poza granicami Polski. Jest jednak coś, co ich wszystkich łączy: są niepełnosprawni, zaradni, aktywni i nazywają siebie sami „dziećmi doktora Wierusza”. Mają też świadomość, że gdyby ich losy nie spotkały się w Świebodzinie, żyliby dziś zupełnie inaczej. Spotkali się niedawno, aby świętować 100-lecie urodzin swojego doktora organizowane przez Specjalny-Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Świebodzinie jego imienia.

W lutym 1949 roku niepełnosprawny dr Mirosław Leśkiewicz, na bazie tworzonego przez prekursora polskiej ortopedii prof. Wiktora Degi ośrodka, powołał do życia w Świebodzinie Zakład Leczniczo-Wychowawczy dla Dzieci Kalekich. W 1951 roku chorego dyrektora zastąpił na tym stanowisku wychowanek i  asystent prof. Degi, dr nauk medycznych Lech Wierusz. Jego służba na rzecz dzieci trwała ponad 30 lat. Dzięki kompleksowej metodzie rehabilitacji łączącej leczenie ze zdobywaniem sprawności i nauką, a także motywowaniem większość z nich znalazła godne miejsce w życiu.

Podczas uroczystości w Specjalnym-Ośrodku Szkolno-Wychowawczym im.Lecha Wierusza w Świebodzinie

Ze zbioru Andrzeja Medyńskiego

Jedna myśl na temat “Posłuchaj*** „Tam był nasz dom”- opowieść o „dzieciach doktora Wierusza” w reportażu Cezarego Galka”

  1. Wysłuchałam z przyjemnością i odniosłam wrażenie że ,w tamtej biednej powojennej Polsce dzieci i młodzież miała lepsze warunki do leczenia i rehabilitacji niż obecnie . Było może skromniej ale ale atmosfera dawała nadzieję i radość w tym chorowaniu , może się mylę ale mam takie wrażenie :)

Dodaj komentarz