Polskie Linie Lotnicze LOT wycofują się z instrukcji zakazującej noszenia symboli religijnych. Przepisy miały wejść pierwszego marca.
Według zapisów personel pokładowy nie mógł posiadać żadnej biżuterii kojarzącej się z jakąkolwiek religią. Zapis wywołał protesty niektórych pracowników LOT-u, a także polityków. Jak mówi rzecznik firmy Leszek Chorzewski, przepis miał chronić pasażerów. Rzecznik przyznaje, że zdanie dotyczące zakazu posiadania w widocznych miejsca symboli religijnych był niefortunnie sformułowany. Powstał jednak po to, żeby stworzyć wszelkie warunki do bezpiecznej podróży dla każdego pasażera. Leszek Chorzewski przypomina, że LOT wozi tysiące pasażerów różnych wyznań, także tych ortodoksyjnych i zawsze na pokładzie samolotu istnieje ryzyko, że symbole religijne mogą wywołać nieprzewidzianą reakcję. Pytana przez Informacyjną Agencję Radiową pracownica personelu pokładowego, która chce pozostać anonimowa, uważa, że problemu znaków religijnych wśród pracowników LOT-u nie ma. Uważa też, że tego typu zapis nie powinien funkcjonować.
W nowym regulaminie ubioru personelu pokładowego, który wejdzie w życie pierwszego marca, znajdzie się zapis regulujący ilość i wielkość biżuterii noszonej przez pracowników. Kwestia symboli religijnych nie będzie regulowana.
26°C






