- Nasza wspólna droga dobiegła już końca, lecz nasze wspólne dokonania będą już wieczne… - powiedział żegnając swojego żołnierza dowódca 5. kompanii piechoty zmotoryzowanej Zgrupowania Bojowego „Alfa” kpt. Damian Kidawa. W niedzielę rano, w polskiej bazie Ghazni w Afganistanie odbyła się ceremonia pożegnania śp. sierż. Pawła Poświata, który zginął trzy dni wcześniej podczas operacji w północnej części prowincji.
Przy dźwiękach marszu żałobnego i w asyście żołnierzy z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej , wprowadzono na lądowisko śmigłowców trumnę z ciałem poległego żołnierza. W ostatniej drodze towarzyszyli mu nie tylko przyjaciele i koledzy z jednostki w której służył, ale także bardzo wielu amerykańskich wojskowych i afgańskich policjantów oraz pracowników cywilnych pracujących w polskiej bazie w Ghazni.
“Panie Generale, odchodzą najlepsi”
- Jak powiedział mi jeden z moich podwładnych: „Panie Generale odchodzą najlepsi”. Każdy z nas ma zapisane coś takiego jak przeznaczenie. Jego przeznaczeniem było przyjechać tu i oddać życie. Dzisiaj go żegnamy, ale na zawsze pozostanie w naszej pamięci – mówi dowódca Polskich Sił Zadaniowych i 17WBZ gen. bryg. Sławomir Wojciechowski. Słowa pożegnania wypowiedzieli także najbliżsi koledzy Pawła, z którymi służył na misji i w kraju.
Technik pododdziału mł. chor. sztab. Robert Gajewski wspominał momenty służby, kiedy spełniały się marzenia Pawła i został kierowcą kołowego transportera opancerzonego Rosomak. Mówił również o jego wielkim zaangażowaniu w życie i funkcjonowanie swojej macierzystej kompanii. – Paweł miał bardzo duże poczucie obowiązku, nie potrafił odmówić i zostawić kolegów w potrzebie. Przed wyjazdem na operację uśmiechał się i żartował: „Znowu jestem tym niezbędnym żołnierzem w kompani, beze mnie cała operacja nie wyjdzie”. Rozkaz wykonał do końca, sumiennie, jak tylko potrafił - dodał przełożony.
“Straciłem tutaj brata”
Bardzo wzruszające były słowa skierowane przez przyjaciela śp. sierż. Poświata. Wspominał momenty, kiedy się poznali i jak wspierali wzajemnie podczas służby. Przyznał, że od początku był jego bratnią duszą i nigdy go nie zawiódł. – Straciłem tutaj nie tylko brata, ale umarła we mnie jakaś część. Wiem, że część mnie na zawsze pozostanie tutaj przy Pawle - mówił z cierpieniem w głosie st. szer. Cezary Piotrowski. – Najbardziej boli mnie to, że jego siostra przed wylotem powiedziała półżartem „Przywieź mojego braciszka z powrotem”. Tego danego słowa już nie będę mógł dotrzymać - dodał.
Kapelan z Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie, ksiądz kpt. Krzysztof Kara poświęcił trumnę okrytą biało-czerwoną flagą oraz wspólnie z ppłk. Jerzym Sucheckim odmówili modlitwę za duszę śp. Pawła Poświata. Następnie ciało polskiego żołnierza odprowadzono do śmigłowca Mi-17, który w asyście helikopterów Mi-24 i śmigłowca Mi-17 odleciał do bazy Bagram. Ostatnim chwilom w bazie, w której spędził swoje ostatnie 100 dni życia towarzyszyły słowa piosenka Budki Suflera pt.: „To nie tak miało być”.
To nie tak miało być, zupełnie nie tak…
Może spotkamy się tam, gdzie trafi każdy z nas.
Tam gdzie życie będzie snem.
Może spotkamy się Tam, gdzie w miejscu stoi czas,
Za sto lat, za rok, za dzień.
W sobotę wieczorem, w kaplicy pw. Miłosierdzia Bożego w bazie Ghazni odprawiona została msza święta w intencji sierż. Pawła Poświaty. Nabożeństwo, w którym uczestniczyli koledzy Pawła, dowództwo i pracownicy cywilni IX zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego, koncelebrowali kapelani: ks. ppłk Jerzy Suchecki i ks. kpt. Krzysztof Kara.
- Służba żołnierska to ofiara na ołtarzu Ojczyzny. Dzisiaj na tym ołtarzu chcemy w szczególny sposób ofiarować służbę i życie śp. Pawła Poświata, który był przesiąknięty wiarą, Bogiem, który tutaj, w tej świątyni modlił się, spowiadał i wypraszał potrzebne łaski w drodze do Królestwa Niebieskiego. Upraszajmy mu łaskę życia wiecznego. – tymi słowami rozpoczął liturgię ks. ppłk Jerzy Suchecki. Podczas nabożeństwa, w trakcie homilii ks. kpt. Krzysztof Kara wspominając Pawła, podkreślał, że był on osobą niezwykle oddaną swojemu powołaniu, jakim była służba wojskowa.
Żołnierz ginąc na polu chwały nie umiera dla siebie
- Przekraczając bramę koszar żołnierz decyduje się żyć dla takich wartości jak wolność i bezpieczeństwo, pokój i poszanowanie praw dla człowieka w kraju i poza jego granicami. Żołnierz jest świadom tego, że w obronie tych wartości może zapłacić najwyższą cenę – stracić zdrowie lub oddać życie. Żołnierz ginąc na polu chwały nie umiera dla siebie. Do długiej listy osób, które złożyły swoje życie na ołtarzu najwyższych wartości dopisujemy dziś Pawła.” – powiedział podczas kazania ks. kpt. Krzysztof Kara.
Kapłan zwracając się do przyjaciół Pawła, przede wszystkim tych ze Zgrupowania Bojowego „Alfa”, z którymi na co dzień służył w Afganistanie prosił, aby wszyscy docenili fakt, że mieli szczęście spotkać na swojej drodze takiego człowieka jak Paweł. Oddanego przyjaciela, sumiennego żołnierza, osobę, która żyła dla innych. – Dzisiaj Paweł uczy nas, że życie człowieka jest zawsze skierowane na innych. (…) Pawle wierzymy i ufamy, że w chwili śmierci przyjęły Cię otwarte ramiona Matki Bożej, Hetmanki Żołnierza Polskiego. (…) Dziś nie żegnamy się z Tobą, bo zawsze będziesz żywy w naszej pamięci ” – powiedział podczas kazania ks. kpt. Krzysztof Kara.
Starszy szeregowy Paweł Poświat zginął w wyniku eksplozji bomby w prowincji Ghazni w Afganistanie. – Do ataku na polski patrol doszło dzisiaj w godzinach popołudniowych podczas wykonywania zadań w ramach operacji pod kryptonimem White Eagle Fury - mówi major Szczepan Głuszczak z sekcji informacyjno–prasowej Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie.
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
W 17 brygadzie w Międzyrzeczu Paweł Poświat służył jako kierowca.
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Starszy szeregowy Paweł Poświat był żołnierzem 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu. Jak mówi podporucznik Martyna Fedro, p.o. rzecznika jednostki, działania, jakie podjęte zostały po śmierci żołnierza, mają swoją stałą procedurę, która została zachowana.
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Brygada wspomina Pawła
- Uczynny kolega, najlepszy kierowca i specjalista od sprzętu wojskowego, oddany przyjaciel- tak misjonarza wspominali dziś koledzy z brygady.
Dawid Rulewski, przyjaciel misjonarza mówi, że trudno jest uwierzyć w to, że Pawła więcej nie zobaczy.
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Cezary Kochański wspominał Pawła jako osobę kochającą sport, zwłaszcza ping – pong. Jak zaznacza mundurowy – trudno się pogodzić ze stratą bliskiego kolegi, z którym pracował kilka lat.
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Międzyrzecka brygada w ciągu ostatnich miesięcy po raz drugi jest pogrążona w żałobie. 2 czerwca zginął starszy kapral Jarosław Maćkowiak. Ciało starszego szeregowego Pawła Poświata będzie przewiezione do Polski na początku przyszłego tygodnia. Dokładny termin nie jest jeszcze znany.
posłuchaj jak Pawła wspominali koledzy:
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Poświat jest już 27 żołnierzem poległym w Afganistanie od 2007 r., gdy Polska zaangażowała się w operację ISAF. W Afganistanie zginął też cywilny ratownik medyczny.
http://www.zachod.pl/2011/06/nie-zyje-zolnierz-z-miedzyrzecza/























9°C









Pokój Jego Duszy [*]…Spoczywaj w pokoju,do zobaczenia w niebie.
Szybkiego powrotu do zdrowia dla pozostałych członków załogi.Trzymajcie się chłopaki.
Wyrazy współczucia dla rodziny.
Pokój Jego duszy… wyrazy współczucia dla rodziny
Ciszej nad tym wstydem. Gloryfikujecie przemoc i głupotę . Dlaczego oni tam są ?
Pokoj jego duszy…wyrazy wspolczucia dla rodziny
Pawel jestes byles i bedziesz w naszych sercach przemo nigdy cie nie zapomnimy
Niech oni wracają jak najszybciej, nie chcemy opłakiwac już żadnego z nich.
wspaniały kolega……
dziś jest tak blisko w zasięgu ręki a oni tak szybko odchodzą, ciało umarło dusza jest wśród nas czuwaj Pawle nad pozostałymi, szczere wyrazy wspólczucia dla rodziny
[*] R.I.P.
SPIJ KOLEGO.WYRAZY WSPOŁCZUCIA DLA RODZICOW.
wyrazy najgłębszego współczucia dla Jego Bliskich. Spoczywaj w Bogu.
Wyrazy wspolczucia rodzinie, to smutne iz odchodzi od nas osoba tak mloda.
Wyrazy współczucia dla Rodziny. Spoczywaj w pokoju.
po co oni tam są taliba nikt nie wykończy rosną nowi a nasze dzieci świata nie naprawią niech klich tam jedzie z tuskiem i komorowskim
Pokój Jego duszy*
Wyrazy współczucia dla Rodziny
[*]
[*] [*] [*]
pokój Twej Duszy……
wyrazy współczucia dla rodziny.
Łącze się z Wami w smutku i żałobie……………
Wyrazy współczucia dla bliskich …
POKÓJ JEGO DUSZY
jestem mama jednego z zolnierzy na tej misji i wiem co czuje rodzina i jaki jest bol matki o szczesliwy powrot syna.Ta wiadomosc o smierci Pawla jest takim samym bolem strasznym co bol mamy Pawla i brak mi slow ktore bym mogla wyrazic i ukoic straszne cierpienie bliskich i jakos z tym bolem i ogromna strata walczyc….POKOJ JEGO DUSZY. mama Przemka ze Slubic
Tragedia czlowieka jest nieprzekazywalna. To co sie stalo ma wymiar bezsilnosci. Wspolczuje Rodzinie ZOLNIERZA.